jazda na wakeboardzie
sport

WAKEBOARD DLA POCZĄTKUJĄCYCH

1.04Kviews

Nudzi cię jogging? Chcesz czegoś więcej? Postaw na wakeboard!  Jest spektakularny, coraz szerzej dostępny, a przede wszystkim sprawia mnóstwo frajdy. Z naszym tekstem dowiesz się tego, co będzie ci potrzebne do rozpoczęcia przygody na tafli wody.

Co to za deska?

Wakeboard to jedna z dyscyplin łączących wszystko, co kochamy sportach zimowych i letnich zarazem.

Jego istotą jest pływanie po powierzchni wody na specjalnej desce, trzymając się specjalnego wyciągu lub za motorówką. Przypomina to trochę snowboard (z resztą snowboarderzy najszybciej łapią podstawy tego sportu). Pływa się jak na nartach wodnych. Triki wyglądają jak te ze skateparków czy kitesurfingu. Wakeboard jest też dalszym echem surfingu.

jazda na wakeboardzie

Ile to kosztuje?

Wakeboard zdobywa coraz więcej fanów na całym świecie. Łączy się to na pewno z niższymi kosztami uprawiania. Spadek cen został spowodowany rozrostem infrastruktury. Przed erą wyciągów korzystano wyłącznie z motorówek. To oznaczało wysoki koszt paliwa. Obecnie opłaty za korzystanie z wyciągów w Polsce różnią się między sobą, ale i tak zawsze są niższe, niż zabawa za motorówką. Będzie kosztować minimum 350 zł.

Przygodę z wyciągiem można zaplanować na minuty (jedna sesja trwa przeważnie kwadrans) lub rezerwując go na godzinę. Godzinna rezerwacja kosztuje przeważnie przeszło sto złotych, w tym czasie może korzystać z niego kilka osób. W Szczecinie to 100-120 zł/h, w okolicach Warszawy często powyżej 200 zł/h (z cenami za sesję minimum 40-50 zł). Wyjątkowy pod tym względem jest lubelski wakepark, gdzie za zabawę zapłacimy kilkadziesiąt złotych. Do tego wszystkiego należy dodać wydatek na sprzęt. Na początku będziesz go na pewno wypożyczać, z czasem można pomyśleć o kupnie deski, kasku,  vestu czy pianki. Zaczynając, będziesz musiał skorzystać z pomocy instruktora. Wytłumaczy ci wszystko: od stawania na desce przez technikę ślizgu, zawracania i, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia, kolejnych trików.

Koszt wydaje się wysoki, ale jedynie w porównaniu ze sportami mniej ekstremalnymi. To prawda, że kwadrans na wakebaoardzie może kosztować tyle, ile kilka godzin na kajaku lub miesięczny karnet na siłownię, ale warto spróbować. Mieści się jednak w przedziale cenowym squasha, tenisa, a jednorazowy skok na spadochronie lub dzienny skipass jest i tak o wiele droższy.

Czy to jest bezpieczne?

Do amatorskiego uprawiania wakeboardu nie jest nawet konieczna umiejętność pływania. To bardzo przydatne, pomaga w opanowaniu pierwszych kroków, ale, przy pomocy instruktora, nawet szczury lądowe poradzą sobie na wodzie. Sport uprawia się w vestach (kamizelkach – bardziej asekuracyjnych, niż ratunkowych), które nie pozwolą na zniknięcie pod taflą jeziora i pozwalają na start z wody. W czasie swoich rund niejednokrotnie będziesz musiał gdzieś podpłynąć czy ustawić się odpowiednio w wodzie. To trudniejsze dla osób, którym woda kojarzy się wyłącznie z higieną osobistą i piciem.

Trzeba także wiedzieć, że dyscyplina ta jest dość kontuzjogenna i nie chodzi tu wyłącznie naciągnięte mięśnie. Częste wśród wakeboarderów są na przykład urazy więzadła krzyżowego, które kończą się nawet interwencją chirurgiczną. Są one związane głównie z nieprawidłowym lądowaniem po wyskokach.

Początkującym sportowcom poleca się raczej utrzymywanie ogólnej sprawności fizycznej. Nie zdziw się jednak, jeśli po pierwszej jeździe będziesz musiał zmierzyć się z zakwasami. Nawet osobom w formie się zdarzają. Dlatego nie ma co za bardzo szarżować na podczas swoich pierwszych wakeboardowych przygód.

Co w zamian?

Przepływając kolejne rundy przekonasz się, że wakeboard to fantastyczna przygoda. Kolejne rundy dają poczucie wolności, a każdy wykonany trik sprawia satysfakcję. Istnieje spora szansa, że zaraz po załapaniu, w jaki sposób wykonać slalom na wodzie będziesz wizualizować swoje wyskoki z kickerów.

Leave a Response

Najnowsze artykuły na stronie dobrytrening.pl